Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Rochus współcześnie
Odsłona nr 25 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
piątek, 19 lipca 2013 06:18


Malarskie ujęcie klasztoru a dokładniej klasztornych ogrodów. Na pierwszym planie kostnica klasztorna. Mur szachulcowy, zwany popularnie murem pruskim, często występuje w architekturze ziemi nyskiej, to nic dziwnego, przecież tereny te należały przez kilka dziesięcioleci do państwa pruskiego.






 


 



Dzieciaki na budowie. Serce rośnie jak widzę takie obrazki. Nie jest źle ze społeczeństwem, które od najmłodszych lat potrafi oderwać się od komputera i rzeczywistości wirtualnej w kierunku przygody, zabawy, doświadczeń.


 

 



 



 


Industrialne ujęcie, a co za tym idzie przeróbki kolorystyczne. Aleja od tyłu i w nietypowym fabrycznym ujęciu. Na zdjęciu prężnie prezentują się wyciągi wiórów rochusowej stolarni.


 

 

 


 


 



Powracamy do drogi krzyżowej, to już połowa tego cyklu. Jezus upada po raz wtóry. Dla nas ważniejsze jest jednak to, że się podnosi i dźwiga swój ciężar dalej.


 

 

 


 



 


Rochus z wysoka i panorama Powodzianów. Niska zabudowa, zieleń i ład przywodzi na myśl Skandynawię, no może poza blokami w tle. Część Rochusa, pomimo iż zaplanowana ad hoc, wpisała się dobrze w krajobraz miasta. Cóż prowizorki są najbardziej trwałe.

 

P. Osiadły

Poprawiony: poniedziałek, 22 lipca 2013 05:37
 
Odsłona nr 24 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
poniedziałek, 01 lipca 2013 00:00


Dzisiaj set pelen zaskoczeń. Pierwsze zaskoczenia to studnia którą dziennie mijam przynajmniej kilkukrotnie. Zawsze myślałem, że jest co najmniej przedwojenna. Ten dyptyk ukazuje, że nie SREM raczej z germańska nie brzmi.






 



 


Jadę ja sobie na rowerze a tu za budynkiem sarenka z mamą. Uciekły oczywiście, ale ten sarni dzieciak zapozował jeszcze mojemu obiektywowi. Mama z krzaków 2 metry obok pilnowała, czy aby nie mam niecnych celów. Te centki na sierści mówią, że sarenka biega po łąkach dopiero od niecałego roku.







 



 


Kolejne zaskoczenie. Cmentarzyk obok kościoła franciszkanów. Łażę tam często, szperam, penetruję, a to miejsce jakoś mi umknęło. Mała dzielnica jaką jest Rochus okazuje się, że ma aż 5 cmentarzy.




 



 


Koszary już zdemilitaryzowane, ale na ścianach widać pamiątkowe napisy, która warta, które WKU, kto, gdzie, kiedy. Ciekawe jak szybko, te w sumie już historyczne graffiti zakryje cieplutki styropianik termomodernizacji? Zagładzie ulegną też pewnie te kółka do przymocowywania konia, przecież jeszcze 50 lat wstecz koszary to nie tylko ludzie ale też dzielne zwierzęta.




 



 


Wymiana przewodów i słupów, odsłona kolejna. Pan dzielnie wspina się na słupy, na których ostatnie chwile bytności kilku linii, zamiast jednej grubej.

 

P. Osiadły

Poprawiony: piątek, 28 czerwca 2013 07:32
 
Odsłona nr 23 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadly   
wtorek, 25 czerwca 2013 00:00



Lato, słońce i najładniejsza i najbardziej strojna kamienica na Alei Wojska Polskiego. Wewnątrz już taka strojna nie jest, ale robi wrażenie, szczególnie widać, że mieszkańcy starają się nie zepsuć otoczenia jakimiś komórkami czy blaszakami. Za to z wnętrza, trochę inna perspektywa północnej części Nysy.






 



 


Nowe linie autobusowe, na pętle dojeżdżają takie (widoczne w odbiciu) nowoczesne żółto czerwone autobusy oznaczone E1 i E2. Gdyby jeszcze dla ułatwienia pasażerów określić, które są niskopodłogowe i przyjazne dla osób starszych i niepełnosprawnych. Może za dużo wymagam?





 



 


Detal na jednej z willi. Teraz już takich ładnych obramowań dachu nie robią, komu by się chciało, ile by to kosztowało!? Akurat ta deska się zachowała, inne są bardziej obgryzione przez ząb czasu.





 



 


Remont brzegów rzeki uwydatnił prehistoryczne malunki namurne. Nie wiem co mają przedstawiać, ale akurat ten murek wygląda szpetnie, zarówno z tym napisem jak i bez niego. Tak jest przynajmniej kolorowo, w tle oczywiście nieszpetna neoromańskość.




 



 


Weronika, na części nyskich dróg krzyżowych słabo widoczna, obmywa twarz Jezusowi. Wiara sprawiła że wizerunek twarzy utrwalił się na chuście. Moja wiara, daje nadzieję na uwiecznienie mijającego leniwie czasu, jeśli nie na matrycy fotograficznej to przynajmniej w naszej pamięci historycznej.

 

P.Osiadły

Poprawiony: wtorek, 25 czerwca 2013 05:25
 
Odsłona nr 22 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
piątek, 14 czerwca 2013 06:49



Podobne ujęcie jak w poprzednim secie, jednak tu już wiosna pełną gębą. Przez ten rzepak, który teraz zaczął królować na polach rochusowych nawet lato się wkrada w moje myśli. Najśmieszniejsze jest to, że pokazując ludziom tą fotografię często pytają -Gdzie to jest? To Nysa!!!???-


 

 





 



 


Szewc bez butów... Raczej pralnia nieuprana chodzi. Jak widać zakład pralniczy w środku ciągu alei, ma tak dużo zamówień, że nie nadąża wyprać własnej reklamy. Reklama ta już tka zbladła i zszarzała, że doskonale wtapia się w otoczenie.


 

 

 



 



 


Czasem mam wrażenie, że Nysa ma za dużo kościołów. Nie chodzi mi o to, że mam coś przeciwko miejscom kultu, ale o to że nie pamięta się o zabytkach. Trochę na zasadzie jeden kościół w tą, czy... Kościół św Rocha i Sebastiana i resztki jego dachu. Ile jeszcze lat tak pociągnie, rok dwa, może pięć. Potem zostaną mury i romantyczne ruiny.



 

 

 


 



 


W tym secie odpuściłem cykl z drogą krzyżową. W zamian miejsce w którym się znajduje. To już przysiółek Rochów i symboliczny i faktyczny koniec alei. W najbliższe niedzielne popołudnia czeka to miejsce najazd wiernych, pielgrzymów i spacerowiczów.




 

 

 


 



 


Dzielnica się zmienia, w części leśnej alei nowe słupy i nowe przewody elektryczne. Te o przekroju prostokątnym z okienkami zastąpiono okrągłymi. Tutaj ujęcie na te wysłużone słupy, słupy na emeryturze.

 

P. Osiadły

Poprawiony: piątek, 14 czerwca 2013 06:54
 
Odsłona nr 21 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
wtorek, 07 maja 2013 08:12



Dach kościółka w lasku i trzy krzyże w jednej linii. Już lada dzień rozpoczną się niedzielne wyprawy pielgrzymów leśną częścią Alei Wojska Polskiego.Prośba wielka, drodzy pielgrzymi nie zaśmiecajcie całej zieleni po drodze!








Szymon przymuszony do pomocy. Często jesteśmy do czegoś przymuszani, ale też często to co podejmujemy bez własnej wewnętrznej zgody, staje się mimo wszystko naszym wzbogaceniem. Miłe komentarze czytelników przymuszają mnie do aktualizacji tej strony, za co serdecznie dziękuję.









Do obiektu w tle przymierzałem się długo. Ni to altanka, ni to dacza, kolorowy domek wśród zieleni. Od strony rzeki zlikwidowano płot i zajechała koparka. Tak powstała żółta ramka, widok niecodzienny i lekko abstrakcyjny.








Willa Nazareth dawnego kompleksu zdrojowego, ujęcie z krzaków. Budynek okazały i pełen zakamarków aż prosi się by go spenetrować okiem aparatu. Co zaskakujące ten malowniczy obiekt, rzadko gości na widokówkach czy w folderach opisujących Nysę.









Monety na dłoni świętego Franciszka. Coś mi się zdaje, że autorowi rzeźby chodziło by w to miejsce wysypywać ziarno dla braci mniejszych. Tu jakiś dowcipniś zostawił monety -Niech sobie ptaszki kupią, co chcą do jedzenia, w pobliskiej Biedronce-

P. Osiadły

 
Odsłona nr 20 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
poniedziałek, 01 kwietnia 2013 00:00


Święta Wielkanocne to czas, w którym mocno nawiązujemy do krzyża. Tymczasem na zdjęciu powalony fragment nagrobka, powalony 0krzyż. Symbolicznie ukrzyżowaliśmy naszą pamięć o przeszłości. Niedobrze jest ze społeczeństwem, które toleruje dewastację ludzkich mogi, nawet jeśli te mogiły wywodzą się z innego kregu niż nasz.








 



 


Podobno wiosna to pora roku która ma zaniknąć w naszej strefie geograficznej, ma być zima i od razu upalne lato. Tutaj jednak wykorzystałem wiosenne promienie słońca do uwiecznienia domu w ciągu alei. Ładna architektura, zrównoważona, symetryczna, spójna. W dodatku świetnie odnowiona!






 



 


Rochusowe drogi krzyżowe, tutaj scena spotkania z matką. Scena ujęta jakby w różnych odstępach czasu, mamy więc zarówno pierwsze reakcje, rozmowę oraz pożegnanie. Zupenie jakby twórcy tych obrazów z różnych ujęć patrzyli, na tą samą scenę.




 



 


Wydawało by się że „Wieś tańczy, wieś śpiewa”, a to przecież ulica Kordeckiego, zaraz za koszarami, obok bloków i orlika. Nazwa ulicy jest trochę pretensjonalna, bo jak widać i to nie tylko na tym zdjęciu, to taka trochę większa miedza,między łąkami i sadami. Ale już pojawiają się pierwsze inwestycje, więc lada dzień, obraz tej uliczki ulegnie znaczącej zmianie.






 



 


Rochus industrial. Na drugim brzegu Nysy Klodzkiej, w ciągu paru dni powstał kombinat przemysłowy. Wszystko na skutek wzmacniania brzegu rzeki i istniejacego w tym miejscu progu wodnego. Na kilka miesiecy w krajobraz dzielnicy wpisza się żurawie dźwigów i warkot dużych ciężarówek.

P. Osiadły

Poprawiony: poniedziałek, 25 marca 2013 09:54
 
Odsłona nr 19 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
poniedziałek, 25 marca 2013 07:34


Remont brzegów Nysy Kłodzkiej spowodował, powstanie zdjęcia industrialnego. Tutaj rury nieustalonego przeznaczenia, a na ich tle bryła klasztoru. Rury pokryte są drobnym śniegiem, miejmy nadzieję że już ostatnim tej zimy, zimy która nie jest ciężka ale straszy nas już zbyt długo.



 

 

 


 



 


Jezus upada pod krzyżem. W zasadzie trzy wizerunki Jezusa pod trzema rochusowymi krzyżami. Zbliżamy się nieustannie do świąt, ale cyk będzie kontynuowany w kolejnych setach. Tutaj w przeciwieństwie do poprzednich, duże podobieństwo ujęć stacji.


 

 

 




 



 


Klasztor jest dominantą na całej dzielnicy. Wśród płaskiej i rozproszonej zabudowy, widać go z wielu miejsc. Czasem pobliskie bloki powodują, że dominacja budynków klasztornych nie jest tak wyraźna. Tutaj wczesnowiosenne ujęcie z osiedla nowych, często jeszcze nie zamieszkałych willi. Słońce nisko i ostro zagląda do aparatu.



 

 

 



 



 


Rzeka, i widok z Rochusa na centrum. W chwili obecnej, po wycięciu większości krzewów, krzaczków, traw z brzegów położonych bliżej centrum, tutaj za ogródkami działkowymi rzeka jest najbardziej „rzeczna”.

 

 

 





 



 


W zasadzie to od tego ujęcia powinienem rozpocząć całą tą zabawę ze stroną internetową. Podobno to właśnie od tej kapliczki, Rochus jest Rochusem. Nadrabiam więc zaleglość. Ujęcie możłiwe dopiero teraz, po wycięciu krzaków nad brzegiem progu wodnego.

 

P.Osiadły

Poprawiony: poniedziałek, 25 marca 2013 07:42
 
1 Rocznica PDF Drukuj Email
Wpisany przez P. Osiadły   
wtorek, 19 marca 2013 12:16

Właśnie mija rok, od powołania do życia tej strony. Strony traktującej o dzielnicy w której mieszkam. Publikując pierwsze zdjęcia, nie wiedziałem, na ile nośny jest temat. Pojawiały się pytania, czy starczy determinacji i czy jest na tyle ciekawych miejsc, wartych sfotografowania i opisania? Teraz wiem że jest, do tej pory pojawiło się 90 fotografii, a już kołaczą mi w głowie nowe miejsca, nowe historyjki. Częśc zdjęć, pomimo iż powstały w przeciągu zaledwie roku, ma już walor dokumentu historycznego. Remont brzegów rzeki sprawia, że rejon ten zmienia się z dnia na dzień, zmieniły się oznaczenia linii autobusowych, a przystanek na pętli AWP uległ destrukcji. Czas mija i ma to odzwierciedlenie również na fotografiach tu publikowanych.


Pomimo iż mało czasu poświęcam mojemu hobby, wiadomo praca zawodowa,  dzieci, obowiązki domowe są na pierwszym miejscu, to sam zauważam lekki postęp w moich umiejętnościach operowania aparatem i oprogramowaniem fotograficznym. Zwiększyła się też moja wrażliwość na detale, niuanse, klimaciki. Mam nadzieję, że też zauważacie te zmiany.


Zapraszam do częstch odwiedzin na stronie, korespondencji i uwag. Może zdarzy się z czasem jakiś wspólny wypad na zwiedzanie dzielnicy i poznawanie nowych historii i miejsc.


Pozdrawiam
Piotr.


 
Odsłona nr 18 PDF Drukuj Email
Wpisany przez P.Osiadly   
poniedziałek, 11 marca 2013 12:33


Trzy siostry, występowały u Czechowa, wybudowano je w Tallinie, oraz w Nysie. Budynki ukazują, że pewien ład, powtarzalność sprawia, że oczy nasze odpoczywają, umył myśli harmonijnie. W skrócie nazywa to się urbanistyka, coś czego mało w naszym kraju, pomimo coraz lepszej architektury.

 

 

 



 


 


Tęsknimy za wiosną i ciepłem. Ten kot, przyłapany na rochusowych łąkach, tęskni równie mocno jeśli nie bardziej. W końcu wiosna to nie tylko ciepło ale też marzec, miesiąc miłosno kocio dźwiękowych uniesień.

 

 

 



 


 


Jezus na barki bierze swój krzyż, w różnych ujęciach i technikach plastycznych. Kolejna część tryptyków. Wielkopostne ujęcie dzielnicy. Zima łamie się z wiosną a każdy z nas ze swoimi przemyśleniami, problemami ze swoim krzyżem.


 

 

 



 


 


Resztki ogrodzenia nyskiego kirkutu. Ceglane słupki jeszcze wytrzymały próbę czasu, drewniane przęsło ogrodzenia jest już ostatnim z zachowanych. Może przynajmniej ta fotografia kiedyś, w przyszłości, pozwoli odtworzyć ten ciekawy fragment historii Rochusa.


 

 

 



 



 


Zielone w oryginale okienko uległo kolorowym eksperymentom autora. Dzielnica ulega patynie czasu. Coraz mocniej koroduje stare, wgryza się nowe. Rochus ze swoim położeniem, trochę na uboczu, daje azyl tym którzy szukają wytchnienia, spokoju, z dala od głównych nurtów i pośpiechu.

 

P.Osiadly

 

 


Poprawiony: poniedziałek, 11 marca 2013 12:38
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2